Bormuth - hiszpański tapas

Tapas to temat rozległy jak rzeka. Te drobne przekąski stanowią podstawę całej kuchni hiszpańskiej. Każdy region Hiszpanii ma swoje własne specjały albo swoją interpretacje ogólnohiszpańskich klasyków.

Mnie zachwyciła sama idea tapas. Sam fakt dzielenia się posiłkiem nadaje trochę intymną atmosferę i zacieśnia między osobami siedzącymi przy jednym stole. Za pierwszym razem wyjadanie palcami kąsków z talerzyka sąsiada może się wydawać krępujące, ale gdy pękną pierwsze lody jedzenie przeradza się we wspaniałe towarzyskie przeżycie.

Są takie miejsca do których się wchodzi i od razu czuje się pozytywną energię. Bormuth to zdecydowanie jedno z nich. Trafiliśmy tu zachęceni długą kolejką, piętrzącą się przed wejściem niezależnie od pory i dnia tygodnia. Na magię tego miejsca składa się wiele czynników: sympatyczni kelnerzy nucący pod nosem i podrygujący tanecznie w rytm sączącej się muzyki, wnętrze trochę niechlujne ale jednocześnie dopracowane ze smakiem w każdym calu oraz wspaniale wyglądające, pachnące i smakujące tapas.



Pescadito frito - smażone sardynki, chrupiące na zewnątrz i delikatne w środku.


Huevos estrellados - frytki ze smażonym jajkiem i jamon


Berenjena rebozada y miel
Dopiero podczas pobytu w Hiszpanii doceniłam bakłażana. Tu chrupiące kawałki z syropem klonowym i miodem.


Pimiento rojo escalibado con queso de cabra gratinado
Rozpływająca się w ustach słodka, pieczona papryka z kozim serem. To jedno z moich ulubionych dań, więc z łakomstwa i rozpędu zapomniałam zrobić zdjęcie przed...



Jamon Carpaccio de Bacalao con Olivada - carpaccio z dorsza atlantyckiego z pastą z oliwek



Bormuth
Carrer Rec 31
El Born
Barcelona
href="https://m.facebook.com/bormuthbarcelona">https://m.facebook.com/bormuthbarcelona


pon - czw, nd: 12h-01h

pt - sb: 12h - 02.30h

Matis Bar

Jestem uprzedzona do miejsc położonych na turystycznych szlakach. Nie wierze, że miejsca skierowane do masy niewymagających turystów będą prezentować wysoką jakość. Dlatego Matis Bar położony na katedralnym placu w centrum starego miasta, na dodatek zajmujący poziom tuż pod wielką informacją turystyczną, nigdy mnie nie zachęcał. Nie skusił mnie nawet wielki kolorowy napis informujący, że dyrektorem kulinarnym miejsca jest Artur Martinez, chef jednogwiazdkowej restauracji Capritx.
Jednak pewnego wieczoru postanowiłam odłożyć uprzedzenia na bok i sprawdzić co ciekawego mają tam do zaoferowania. 

Kolorowe i proste wnętrze na pewno nie można nazwać nastrojowym, ale na plotki z koleżanką, czy przekąskę z kumplami na pewno się nadaje.

Ciekawy pomysł na wegetariańskiego tatara z pieczonych warzyw, który miał konsystencję jak w swojej klasycznej mięsnej wersji.

Pan con tomate.

Carpaccio z dorsza.

Małże omułki.

Selekcja serów katalońskich - przeciętna i nie warta swoich 15 euro.

Krem czekoladowy z miętą.


Dania były poprawne, ale na pewno nie zachwycające. Myślę, że to miejsce może pozostać destynacją dla turystyczną dla osób nie mających wielkiego rozeznania w możliwościach barcelońskich restauracji, jednak dla tych bardziej wymagających, radzę zejść z popularnych szlaków i poszukać wytrwalej.

Matis Bar
Placa Nova 5
Barri Gotic
Barcelona

http://matisbar.com/





Pho - authentic vietnamese bar & restaurant

Jesli jest ochota na zupkę, to w gre wchodzi tylko zupa Pho! 
Nie chcąc iść po raz kolejny do Red Ant, wybraliśmy się spełnić naszą kulinarną zachciankę w Pho Bar&Restaurant. 
Pho to mała rodzinna restauracja prowadzona przez wietnamskiego chefa. Radosne wnętrze z kolorowymi dodatkami od samego wejścia nastraja pozytywnie. 
Karta jest sość szeroka, ale skupia sie na klasycznych daniach. Spring rolls, zupy pho, mięso i owoce morza, są też pozycje wegetariańskie. Ach i desery! Tutejszym specjałem są lody awokado.



Pomimo dużego głoda zdecydowaliśmy się tylko na zypy, wiedząc z doświadczenia że są tak ogromne, że nie zmieścimy już nic więcej (oprócz deseru!).


Wybrałam Bun Hu Tieu czyli opcje z krewetkami i kalmarami.


Mój towarzysz posiłku zdecydował się na Pho Bo.

Obie zupki były bardzo estetycznie przyrządzone, pachnące i bardzo gorące, ale przede wszystkim olbrzymie! Na osobnym talerzyku dostaliśmy dużą porcje kiełków i ziół, które jeszcze dorzuciliśmy do środka. 
Byl to bardzo przyjemny posiłek, wywary były aromatyczne, a dodatki świeże i smaczne. Jednak ciągle nie był to smak jakiego szukamy - smak zypy z Monsieur Vuong w Berlinie, które rozwaliły nas zupełnie i ustawiły poprzeczke bardzo wysoko.


Pomimo że zypy wypełniły nasze żołądki po same brzegi to znalazło się jeszcze małe miejsce na deser. Lody awokado w dobrym stylu zakończyły naszą wietnamską ucztę.

Pho Bar
Carrer de Sepúlveda 159
Barcelona

http://www.myphobar.com

Pon: Zamknięte
Wt-Pt: 18:30 - 23:00
Sob: 13:30 - 16:00 i 20:30 - 23:30
Nd: 13:30 - 16:30



Sobotni obiad

Nie mogąc zapomnieć o pomidorach raf, które jedliśmy niedawno w Xemei, kupiliśmy je na targu Santa Ceterina w El Born. Tak jak się obawialiśmy, nie był to ten sam smak. Jest to kolejny powód, żeby jak najszybciej złożyć kolejna wizytę w u bliźniaków z Wenecji!

 
Sobotni lekki obiad: morszczuk, karmelizowane pory, groszek

Flax&Kale - fleksitarianizm

Eat better > Be happier > Live longer

Flax & Kale to ambasadorka nurtu jakim jest fleksitarianizm. To ciekawa odmiana wegetarianizmu, która jedna stopą stoi po stronie klasycznych mięsożerców i dopuszcza jedzenie produktów mięsnych od czasu do czasu. 
80% dan z karty w Flax&Kale składa się tylko z produktów roślinnych, pozostałe 20% zawiera ryby niebieskie.
Nazwa restauracji wskazuje jak dużą uwagę poświecą się tu jakości jedzenia i jego walorom zdrowotnym - len (ang. flax) zawiera największą ilość kwasów omega 3, jaka możemy znaleźć w produktach roślinnych, jarmuż (ang. kale) to super zdrowe warzywo z wybitna ilością takich substancji jak Wit. k, c, karoteny, magnez czy żelazo.
Oddzielną kartę stanowi wybór soków wyciskanych na zimno. Każda kompozycja została wymyślona ze współpracą z dietetykiem, dzięki temu oprócz walorów smakowych soki maja najwyższe wartości odżywcze.


Przyjemne wnętrze pełne naturalnego światła i roślin.



Karta z oznaczeniem potraw: bezglutenowe, nie poddane obróbce termicznej, tylko roślinne i zawierające ryby oleiste.

Stół z miedzianym blatem i zastawa, która bardzo przypomina tą z Bolesławca.

Coca berenjena sardina - kruszonka orkiszowa, bakłażan wędzony, liście szczawiu, grilowane sardynki (9,50 euro)


Avocado toast - pełnoziarnisty chleb tostowy, awokado, len, nasiona chia (4,95 euro)



Zamówione przez nas kanapki były smaczne, ale bardzo lekko przyprawione. Wyjatkowo dobry był chleb z tosta awokado. Spróbowaliśmy tylko małego wycinka z karty Flax&Kale, więc żeby mieć prawo ocenić całokształt musimy wrócić tu spróbować chociażby smakowicie wyglądającej owsianki, którą podejrzałam u dziewczyny siedzącej przy stoliku obok, czy pełnych zdrowia koktajli. 

Flax & Cale
Calle Tallers 74B
Ciutat Vella
Barcelona







Xemei - weneccy bliźniacy

Xemei - dziwna nazwa, co nie?
Restauracja prowadzona jest przez chefów bliźniaków rodem z Wenecji, a xemie to nic innego jak bliżniak w ich języku. 
Miejsce to wybraliśmy z polecenia barcelońskich chefów kuchni, a oni jak nikt inny lubią smacznie zjeść. Restauracja położona jest u podnóża wzgórze Montjuic, w mało eleganckiej dzielnicy. Poszliśmy tam w Poniedziałek Wielkanocny, więc miasto było kompletnie wymarłe. Idąc tak już po zmroku tą pustą ulicą nie oczekiwałam, że spotka nas tu cokolwiek dobrego.
Wnętrze Xemei jest fajnym połączeniem elementów vintage, jak mocne drewniane stoły (które w dalekiej przeszłości były biurkiem) z żulerską nutką jak imiona gości i podziękowania namazane długopisem na ścianie. Całość daje niezobowiązujący, ale elegancki klimat.



Nie wiem dlaczego, ale zakochałam się w tym nożu <3


Wszystkie dania z karty są klasykami włoskimi. Zamawiając zasygnalizowaliśmy, że chcielibyśmy dzielić się wszystkimi potrawami, dlatego też dania główne dostaliśmy na dwóch osobnych talerzykach. 
Zaczęliśmy od burraty z pomidorami raf i rukolą. I rozpłynęliśmy się! Oprócz oliwy nie było tam żadnych dodatków ani przypraw, ale smak samych produktów powalił nas na nogi!


Przegrzebki były lekkie i przepyszne, tak że walczyliśmy między sobą o każdą muszelkę.


Piotrosz, szparagi, sos curry
Nie jadłam nigdy połączenia ryby z curry, ale bardzo mi zasmakowało.


Rozochoceni pysznymi daniami oczekiwania wobec deserów mieliśmy bardzo duże. Zdecydowaliśmy się na wielkanocną babę z zabaglione i panna cotte z owocami leśnymi. Chyba nie muszę mówić, że się nie zawiedliśmy :)



Wino (wybór kelnera): Mas Candi Desig Xarello 2014 (Penedès, Hiszpania)

Jeśli karmią tak w Wenecji to rozważam przeprowadzkę!
Kolejnym razem przyjdziemy tu z naszymi przyjaciółmi, maniakami włoskiej kuchni.

Xemei
Paseo de la Exposicion 85
Barrio Poble Sec
Barcelona

www.xemei.es

Otwarte codziennie 14h-24h






Vivanda - tapas w najlepszym wydaniu

Restauracja z klasycznym katalońskim tapas założona przez szanowanego gwiazdkowego chefa Jordi Vila. To człowiek, który ma mocną pozycję w barcelońskiej gastronomii: jest właścicielem Vianda i Alkimia (jedna gwiazdka Michelin), dyrektorem kulinarnym w Fabrica Moritz i El Velodromo. 
Restauracja położona w klimatycznej dzielnicy Barcelony Sarria. Trafiamy tam w Sobotę Wielkanocną, ale pomimo świąt, nie brak tu gości. 




Krokiet z szynka jamón w panierce panko (2 €)

Krokiet jest totalnym klasykiem kuchni katalońskiej. Jednak niełatwo trafić na tego idealnego: z chrupiącą panierką, ale delikatnym i wyrazistym wnętrzem. Najlepszego jadłam podczas wizyty w Coure. Ten był równie doskonały.


Jestem ogromną fanką pieczonej papryki. Tutaj była faszerowana dorszem, łagodna w smaku, z dodatkiem bardzo wyrazistej salsy z papryki (7,5 €)

Chleb coca, sardynki i salsa verde (9 €)

Coca z sardynkami w wersji "zrób to sam" - z nożyczkami do podzielenia na mniejsze porcje.


Groszek w bulionie z sepią (9,5 €)

Zupa cebulowa w ciekawym wydaniu: grzanka moczona z zupie cebulowej (6,5 €)

 Langustynki z salsą z karmelizowanej cebuli (13 €)

 Żabnica, krewetki i ziemniaki (16 €)

Barwena, bakłażan (14 €)

Ryż z kalmarami (15 €)

Fondant czekoladowy z lodami z orzecha laskowego (6 €)

WINO: Tayaimgut Sauvignon Blanc 2013 (Katalonia, Hiszpnia)


Vivanda
Carrer Major de Sarria 134
Sarria
Barcelona


wt - sob: 13.30-15:30; 20:30-23:00

 

ja tu tylko jem Copyright © 2011 -- Template created by O Pregador -- Powered by Blogger